"Profeta"

Gdy byłem dzieckiem, chciałem mieć magiczny dar,
Gdy byłem  już duży, dostałem- klątwy złej przestrogi czar
Rymem zapisane nieszczęście zwane potocznie wierszami...
gdzieś w pomiędzy słowy realność skrywana wersami.

Wierszokleta otulony pozornie niebiańskim darem
Dał się mamić Poezją- posługą sił diabelskich żarem

I tak posypały się chwile, noce, dnie i zdarzenia
przerysowane z kreatywności- losu złego zrządzenia
Kontrolę straciwszy już dawno, paląc na stosie nadzieje
Przypadkiem przepowiadając przyszłość, nic nie zostało
Się śmieje...




Komentarze

  1. Ciekawe, poruszające:-)
    Zapraszam do siebie http://rozanielenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przyciągnij sobie szczęście... Czyli ,,Sekret- Siła Przyciągania”.

"Boje się. Nie chce."

#czarnyprotest