"Dzień dobry do widzenia nie najlepszy do kochania..."

Ledwo usłyszałem "dzień dobry"
A już garliwe "do widzenia"
Tęknota jeszcze nie zgasła
Nie nacieszyły się ręce i oczy
a już się drogi rozchodzą
na dwa krańce zboczy
Języki łapczywe nie zaznały 
ukojenia...
zatrzasły się w potrzasku
u bram podniebienia

Choć ciało wciąż stało
i choć więcej chciało.
Odjechały wagony
nic się zrobić...
nie dało.





Historio namaczana w przestrodze nie zatańcz w koło
Obawo odejdź mi wcale znów nie tak wesoło

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyciągnij sobie szczęście... Czyli ,,Sekret- Siła Przyciągania”.

"Boje się. Nie chce."

#czarnyprotest