Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Słówko na dziś #16

Jak Ty komu- tak On Tobie
Złemu Człowiekowi
dobrze tylko w grobie.

"Inaczej"

Tym razem zrobiłem inaczej
Nie spisałem słów na papierze
Za mocno w to wierzę.

Ten strach który blokuje
Wyzwolić mnie mogą słowa
Lecz pełna lęku jest głowa!

Więc nie kończę zaklęcia
By w końcu nie stało się źle.

Pożegnanie...

Obraz
Kiedyś kochanie, 
później siostro- bracie
Dziś przyjaźni już nie ma, 
co została po stracie...
Niech wiedzie Ci się dobrze,
życzę z całego serca!
Spójrz czasem w niebo,
wspominaj rady mędrca... 




















Się porobiło. Wybory nie są prostą sprawą, a przyjaźń ponoć przetrwa wszystko... to się jeszcze okaże. Mam nadzieję że twoja decyzja była słuszną- bo nie zawsze można się cofnąć wstecz... 


"Profeta"

Gdy byłem dzieckiem, chciałem mieć magiczny dar,
Gdy byłem  już duży, dostałem- klątwy złej przestrogi czar
Rymem zapisane nieszczęście zwane potocznie wierszami...
gdzieś w pomiędzy słowy realność skrywana wersami.

Wierszokleta otulony pozornie niebiańskim darem
Dał się mamić Poezją- posługą sił diabelskich żarem

I tak posypały się chwile, noce, dnie i zdarzenia
przerysowane z kreatywności- losu złego zrządzenia
Kontrolę straciwszy już dawno, paląc na stosie nadzieje
Przypadkiem przepowiadając przyszłość, nic nie zostało
Się śmieje...




"Kłamstwo"

Kłamstwem nakarmisz ironie
A Ja Cię za to obdaruję chojnie
Kłamstwo choć szybko biegnie
Pędem swym w końcu do ucha
prawdę szepnie
A prawda nie ślepa i nie głucha
Uważaj, będzie za późno, nikt 
nie wysłucha... 

Kłamstwo jest zbrodnią w miłości
Przeklęty ten co ma tyle
zuchwałości...

Z dedykacją i z podziękowaniami.
2M III


2M II

Grzeszne myśli zaszumiały mi w głowie
Zamiary szczere zamotały się w czynach
Ukryte chęci zamieszkały w słowie
Pędząc w nieznane po delikatnych szynach.

2M I

Od nadmiaru głowa boli,
Od wstrzemięźliwości 
Ciało się chwieje.
Dzięki Tobie me serce się goi
Czy coś z tego będzie? 
Mam taką nadzieje!

"Bawi mnie ten świat"

Bawi mnie ten świat.
Bezinteresownych ludzkich cieni
i szczerości co napłakał kot.
I mimo nauczek i upływających lat,
nienadchodzących wiosen
i zawieszonych jesieni.
Odpalam kolejny znicz,
wyrywając knot.
Teraz zagramy
w nieco inną grę
Zasady ustalę Ja!
Robił będę...
co chce.

"Ostatni"

Ostatni raz Ci powiem "Kochanie"
Ostatnia kawa i ostatnie śniadanie
Ostatni wieczór i dzielenie łóżka
Ostatnie jabłka i ostatnia gruszka
Ostatnie spojrzenia i pocałunki
i z brakiem tęsknoty (chciałbym)
i bez próby czasu
wydziedziczyć frasunki!

"Wiosna... Zima... nas już ni ma"

Nie chciałem pisać listu...
Nie chciałem pisać piosenki!
Chciałem tylko podziękować
za dwa miesiące wiosenki...

Po wiośnie nie było lata...
nadeszła rychło zima...
Miało być nas dwoje!
A teraz nikogo ni-ma.

Nie mam do Ciebie żalu.
Mam tylko rozterki...
Cośmy Sobie myśleli!?
Gdzie z tortu są wisienki!?

Wiedziałem na co przystaje
i do czego wchodzę...
Motyle powiły kokony
i po niepewnym piasku
po omacku brodzę...

"Dzień dobry do widzenia nie najlepszy do kochania..."

Ledwo usłyszałem "dzień dobry"
A już garliwe "do widzenia"
Tęknota jeszcze nie zgasła
Nie nacieszyły się ręce i oczy
a już się drogi rozchodzą
na dwa krańce zboczy
Języki łapczywe nie zaznały 
ukojenia...
zatrzasły się w potrzasku
u bram podniebienia

Choć ciało wciąż stało
i choć więcej chciało.
Odjechały wagony
nic się zrobić...
nie dało.





Historio namaczana w przestrodze nie zatańcz w koło
Obawo odejdź mi wcale znów nie tak wesoło

"Sens kochania..."

Obraz
"Kocham Cię..." to takie proste słowa,
A od słów aż puchnie głowa
Od nadmiaru uczuć niedołeżnego języka
Sens kochania gdzieś między wierszami umyka

"Znów"

Obraz
Znów...

Zawiodłaś me serce                
Wypędzone nadzieje                
I nie ślubne kobierce               

Historia zatańczyła w koło        
Zła karma wygrała losy            
Zrobiło się tak wesoło              

I znowu się dzieje                  
W łzach zalane ręce               
Przez łzy się śmieje               

Złe siostry rozpaliły stosy          
A ja po środku bez pamięci        
I płonę jak te polne kłosy            

Znów na niby nie mam nic
choć naprawdę też nie miałem
To był tylko blady szkic...
A już prawie kochałem.

...I bądź tu zdrów.


"Wypędzona"

A za rogiem się czai wypędzona przez rozsądek w goryczy
Opłakując serce z porcelany w cichej głośności słodyczy
Krzykiem bezdechu zakryła uśmiech szydercy
-jeszcze tu wrócę!
A on obrócił się przyjmując pozę mordercy
-Ciebie nie ma, nie istniejesz nie ma twej egzystencji
choć obecności proszą zwątpieni i na krańcach kadencji...

I tak nadzieja wyparowała choć inni pozostali w tłumie
Matka osierociła swe dzieci zwane bezprawnie głupcami
Jej siostry łzawe i mściwe pozostały stercząc w zadumie

...


I w tym miejscu nie wiem co dalej,

poddać się o oddać słodkiej bierności?

Nakładają się na siebie te sprawy

a ja potrzebuje oparcia, a mam tylko

wątłe suche badyle... i wciąż badyl

pogania badyla...a wydawały się

silnymi filarami...


"Oda do..."

Obraz
W zadługiej podróży przez góry i lasy Za kary swe szedł przez wsze czasy Samotności winem popijając piguły Ciche wołania błagalne po głowie się snuły...
Słodka rozkoszy, uwodząca mnie w swą stronę Mimo siły i oporu, Sobą Ciebie całą chłone Nie pozwól oddać się w jej podstępne szpony Otwórz niebios swych niedostępne schrony
Opaczności mądra co głupców masz w swej opiece Chwyć mnie w ramiona bym nie biegł już tak dalece Nakrm mnie nektarem swego spokoju By serce nie wybijało już w rytm niepokoju
Dajcie mi wszyscy szczęścia w szczerości smaku I zaznać miłości w wiecznego signum znaku Zabierz ze sobą mylnej karmy złe wyroki Niech los i mi rozda karty co nie cierpią już zwłoki
I odpuści mi grzechy co idem per idem pokutuje Chciałbym by stało się w końcu coś co nie rozczaruje.

"Dobranoc III"

Na niebie Księżyc nocy rozpalił świeczki
A my Kochanie razem liczyć będziemy owieczki
Więc śpij dobrze najdroższe me Słoneczko
Niech śnią Ci się Aniołki kochana ma mordeczko

"Grecki"

Wiele z nich chciałoby mnie mieć choć na końcu języka
Lecz ja nie łatwy, uciekam ciągle, wciąż im umykam
Mam zalet kilka lecz nie jestem Greckim Bogiem
Dla jednych przekleństwem, dla innych ropy złotym złogiem

"Dym"

Delikatny dym unoszą fale w eterze Oddech otulony okruchem naiwności Myśli w nicości odmawiane pacierze Serce skruszone dłutem niepewności
Krew już gorąca, w głowie skaczą motyle Wskazówka nie ruszy, czas cofa się w tyle
I siedzi na ławce w najciemniejszej alei "Czy ukoi mą duszę?" czeka w nadziei.
             ***cdn***

#KK

"Nie zawiedź"

Amorku kochany, tyś mnie zawiódł razy kilka
Zamiast strzały miłosnej była w sercu kująca szpilka
Tyś mi podciął skrzydełka w locie żem upadł z wysokości
A teraz ja Cię złapać winien, łuk połamać- odebrać radości

Choć stałem się zimny choć stałem się zły
Nie zawiedź Kupido, pozwól otrzeć łzy
Pozwól pokochać i ze wzajemności
Nie zawiedź i proszę daj poczuć miłości.

                    *** cdn ***

Z dedykacją jawną w tytule i domyśle.

"Nowy Ja"

Sercem moim jest teraz ironia
Uczucia zabrała ze sobą agonia
Rozumu władcą są słodkie chęci
Rozsądek do złego zamiaru nęci

"Los"

Otul mnie losie srebrzystą wstęgą
Daj się pocieszyć i zaznać radości
Uracz łaskawie mnie swą potęgą
I nie każ mi całej czekać wieczności

"Legenda"

Obraz
Stał zmarznięty na krawędzi Sam nie wiedział co go nęci Co nawiedza myśli i snami Stał na krawędzi dniami nocami
Wyrzucił wspomnienia i marzeń kilka A czas leciał, dni, miesiące, a myślał- chwilka I ocknął się niebawem całkiem zapomniany "Myślałem że sam jestem, choć byłem kochany"!
Lecz legenda głosi że bajek jest wiele Było On, najbliżsi, myśli i przyjaciele I był ktoś jeszcze kto czeka gdzieś z boku... -Czy będę gotowy do kolejnego skoku!? 
             ***  cdn  ***


Coffee...

Obraz

"Dobranoc" II

Obraz
To był dzień dobry a teraz dobranoc życzę
Słońce już zaszło, księżyc gwiazd zapala znicze
Śpij dobrze Aniołku niech śnią Ci się dobre sprawy
Niech odejdą z rosą frasunki i wszystkie obawy
Niech porwie Cię sen błogi i ukoi serduszko
A ja Ci szepcę dobranoc Kochanie, muskając uszko.


Słówko na dziś #15

Tak przeglądam swojego bloga i zauważyłem, że praktycznie nigdy a przynajmniej praktycznie wcale nie napisałem niczego co wyraziłoby moją radość związana z tym gdy byliśmy razem. Pisałem tylko gdy było mi źle... Czyżby ta miłość była toksyczna? Czyżby wszystko mi mówiło aby przestać kochać? Więcej napisałem po naszym rozstaniu- przelałem swój ból, uczucia i nadzieję związane i z Tobą i z kimś kto bardzo mi pomógł a nie potrafiłem pisać gdy było nam dobrze. Teraz po czasie troszkę mi smutno- bo to tak jakby nasze uczucie nigdy nie istniało. To miejsce traktuje jako swoisty pamiętnik, agregat dla tętniących uczuć które już nie mieszczą się w głowie i potrzebują uciec. Żałuje że nie potrafiliśmy kochać.

"Dobranoc"

Spadłem z nieba prosto do łóżka
Na niebie brak myśli, pod głową poduszka
Kołderka utuli i nerwy ukoi
Tak że serduszko już prawie nie boli
Puch do ucha kołysankę zanuci
I nawet ten smutny już się nie smuci
Zmęczenie sen młody bajkę opowie
By zamknąć historię w pojedynczym słowie
I przyniesie szczęścia na dzień nowy
Troszkę nadziei i uśmiech zdrowy
Chciałbym więc życzyć Ci dobranoc kochanie
Niech gwiazdki Cię strzegą i nic się nie stanie!
Dobranoc:*


"..."

Kochałem mocno
Kochałem raz
Kochałem jak nigdy choć miłość poszła w las
Przestanę kochać
Przestanę czuć
Zacznę się śmiać
Zacznę się snuć
Przestanę być słabą istotą
Przestanę cierpieć i wspominać
Zacznę być zimnym
Zacznę być winnym
Zacznę zapominać!

Choć to takie złe!
Przełknę żal gorzki przez słoną łzę...

Uratować mnie może tylko to uczucie!
Lecz czego warte jest we snach snucie...?

Z matką głupiego i z krzyżem w ręce
Uratuj dobry losie me całe we szwach serce!

"Quod Cupido"

Odejdź bólu co w serce uciska
Odejdź strachu co podchodzi z bliska
Odejdź poczuciu co spać nie dajesz
Odejdź lęku co przerażeniem się stajesz
I daj kochać bez gier i głupoty
I być kochanym bez żalu i psoty

Tak prosi Ten, co go Amor zawiódł raz.
Celuj celnie- by strzał nie strzelić w las!


"Tęsknie"

Tęsknie...
jak ptak zimowy do ciepłego gniazda
jak księżyc samotny i polarna gwiazda
jak niebo bezchmurne nie mające słońca
jak jak rzeka rwąca nie znająca końca

Tęsknie jak nigdy
Tęsknie jak nie Ja
Tęsknie jak szalony
A chwila wciąż trwa


Z tęsknotą i kolejną dedykacją wypowiedzianą tenorem na bezdechu.

"Wybieram"

Myślę o Tobie ciągle
dniami nocami i w pomiędzy snami...
Myślę godzinami,
minutami, sekundami i w pomiędzy chwilami..
Czuję jak,
usta twe muskają delikatnie ze skromnością dokładnością właśnie mnie
Widzę jak,
oczka twe spoglądają ładnie z frywolnością ze skłonnością jak we śnie
Dotykam
ostrożny niepobożny bez umiaru i nadmiaru
Czuję
zbożny nieostrożny bez nadmiaru twegóż daru

I odpływam z Tobą płynę i lecę w dal
I odżywam z Tobą słynę i świecę w szal
I odpalam i szal ubieram
I świecę świece i nie umieram
I Cię Zabieram
Bo Cię wybieram!.

Z kolejną dedykacjątym razem bezgłośnie wykrzyczanąz całej płuc siły na bezdechu...

Kopciuszek- true story...

Obraz
"Kopciuszek spotkała Księcia, lecz ten nie był do wzięcia... Kopciuszek się więc wkur*wiła i wybrankę Księcia ze schodów zrzuciła. Zmasakrowała śliczną buźkę i potargała francy bluzkę, wybiła księżniczce zęby tak że wyleciały z gęby. I żyli długo i szczęśliwie. Kopciuszek pomiędzy zamkami, zakuty w celi za afekt kajdankami. Podczas bójki głupia zgubiła buta- została znaleziona i zakuta. A Księżniczka wstawiła gibis nowy a Książę po za rzeżączką to był całkiem zdrowy".


"Stos"

Udało się, pierwsze spotkanie
kilka spojrzeń i oczu
niebanalnych uznanie
Udało się, chwil kilka we Dwoje
myśli odeszły, umilkły
że nie ma nas już troje.
Udało się, nie myślę o tobie wcale.
Magiczny dotyku ust Twych,
cudowny w obcości chwale
Delikatny dym mięty z oddechem
Twym zmieszany w ciszy
Zatrzymać czas tak w miejscu jak
monogram w starej kliszy

Obcy dotyk muskający ciało
wiedzący tak wiele, choć
duszy ciągle mało
Dreszcz delikatny w wygłosie
bez strachu wstydu i lęku.
Spalona stara emocja na stosie.

Z dedykacją specjalną tajnie nieutajoną.


Słówko na dziś #14

Z cyklu cytuję:
- Patryk, ale zazdrość to zło, zło wcielone!
- Tyś widzioł zło wcielone...
I ponoć właśnie w tym momencie, gdy moje oczy zapłonęły nienawiścią, kolor źrenic zmienił się z lekka... podobno były bardziej zielono- szare niż zwykle i coś dziwnego się w nich ruszało... To chyba właśnie ta zazdrość... wywołana silnym uczuciem i chęcią niespełnionej nienawiści. 

Zazdrość jest zła,
Zazdrości jest kilka
Jedna z serc odmętu i umysłu dna
Zielono oka ruda piękność co łga
Pożądanie przedmiotu tak silne
Pragnienie miłości tak pilne
Jednoręki bandyta bez skrupułu
i gdy komuś jest gorzej z ogółu
i tak to wszystko trwa
i wbita w serce srebrna szpilka
Zazdrość jest zła
Zazdrości jest kilka

A bida serca sobie dalej płacze...
V.