Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2011

"Nadzieja Matką Głupich"

"Nadzieja Matką Głupich"?
Me zdanie się z twym nie zgodzi!
To dzięki niej marzenia się spełniają i szczęście prawdziwe się rodzi...

"Nadzieja Matką Głupich"-
Tak "mądrzy" wsze czasy powiadają,
Oni nic o niej nie wiedzą! Oni siły jej nie znają!

"Nadzieja Matką Głupich"!
Ha! A to przebiegłe stworzenie Boskie...
Należy jej zaufać- choć jej pląsy są beztroskie...

"Nie trać ducha..."

Nie trać ducha, walki woli
Jakoby źle nie było
W jakiej złej niedoli
Choćby świat na barkach cały
Usiądź pomyśl- problem tak naprawdę jest bardzo mały!

Poniż go do rozmiarów muchy
Niech cierpi za ciebie- wchłonięty przez złego losu duchy
Niech poczuje twój ból, rozpacz, cierpienie
Gdy chciał Cię zniszczyć- zesłać na niepowodzenie!

Myśl radosna ma niezwykłą magiczną moc
zastępuje żal- niczym dzień co zastępuje noc!

"Nie ważne jak, nie ważne gdzie..."

Obraz
Nie ważne jak, nie ważne gdzie- ważne by nigdy nie tracić nadziei!

"Modlitwa o miłość"

Ja Cię proszę Panie-dopomóż mi w końcu
Ja nie chce tak żyć- w nieszczęśliwym kojcu
Tak bardzo pragnę by me szczere sny
Wkońcu zastąpiły te gorące łzy
Wiem że pomożesz ja wierzę w twe słowa
Nie proszę nikogo, dziś błagam do ciebie- Boga

Tak bardzo Cię proszę na te wierszy wiele
By miłość wyrosła jak ci przyjaciele
Co mam ich na wieki i wszelkie pragnienie
By mnie nawiedziła w końcu w oka skinienie

Wiem że mam szansę i chce w nią wiary
By niesamowite spełnione a nie pogańskie czary
Dziś szczerość mną włada i po dni i noce
Ja Cię dziś proszę, wszelką ofiarę pozłoce.

Dziś pomóż- ja tak łaski oczekuje
By mnie radość spotkała co serca nie zrujnuje
Ja już myśleć nie mogę, A sny nie pomoże
Ja na kolana już padam dopomóż mi Boże.

Spełnij mą prośbę te jedyną-wybrane
Ja na zawsze twym dłużnikiem na wieki zostanę
Zrób dla mnie wyjątek jakich było nie lada
Tak dziś zwątpiony znów ofiarę ku tobie składa

Jak wiele razy me marzenia spełnione
Tak jedno jedyne odległe nie skończone
Tak proszę cię zn…

"Temat przewodni"

Jesteś głównym tematem przewodnim moich myśli
Ja mam nadzieję- że ta znajomość się uściśli
Jesteś iskrą pulsu co napędza zmęczone serce
Ukojeniem szczęścia, ucieczką w codzienności męce...
Jesteś jak anioł zwany stróżem- wysłannik boski
Przy tobie w niepamięć odchodzą wszystkie troski
Czuje to od chwili jak przez wieki i lata
Gdy głębia twoich oczu
Z mym spojrzeniem się splata
Gdy usta twe akordami wypowiadają me imię
W mej głowie burza, jak w podbiegunowej zimie
W sercu panuje chaos walczący z motylami
By uciszyć uczucie wzrastające z pamięci chwilami

Wiem że radość zastąpić musi za winy pokuta...
Spraw tylko proszę by słodsza była cykuta.
By nie bolało tak bardzo gdy odpowiedź dostanę
By Nie była tak bolesna
Jak sól gorąca na świeżą ranę

Choć jeszcze nadzieja napędza mą duszę
Wątpliwość walczy o nieboskie katusze.



Ja chce wygrać tą walkę, Proszę dopomóż mi Boże!
Dla tego uczucia poświęcił bym ostatnie grosze...