Posty

Wyświetlanie postów z 2010

"W pogoni za chwilami..."

<tyryryrym ty tym tyryry... x2>
1.:
A gdyby odkryć to, czego (nie ma) nie było i nie będzie
zatopiony skarb (ukryty) na zatopionym okręcie
Użyć magicznej siły, zaklętego kompasu...
Nie liczyć dni ani nocy- zapomnieć o istnieniu czasu...

     <t... x2>

ref.^1.:
(A więc... )
Naucz mnie panować, panować nad snami
Niech śnią mi się Białe, białe Anioły z harfami
Niech śnią mi się znaki, wciąż znaki wieczyste
Niech w końcu odejdą te, te zmory nieczyste

     <t...x2>

2.:
A gdyby pozbyć się, tych wszystkich ziemskich ograniczeń
Nie zamartwiać się, spełnić długą listę życzeń
Pomyśleć w końcu o sobie, nie o tobie, w jednej dobie
w poszukiwaniu szczęścia, ja dla miłości to robię

     <t...x2>
 ref.^1.
     <t...x2>

3.:
W pogoni za chwilami nie spełnionymi marzeniami
natłok codzienności co psuje chemię między nami
nauczyłem się śnić nauczyli mnie też marzyć
lecz ciągle uczę się żyć, bo wszystko się może zdarzyć 

     <t...x2>
 ref.^1.
     <t...x2>

 ref.^2.:
(proszę..…

"Dziękuje"

Nie napiszę kolejnego Poemu
Nie wystawie sztuki w Teatrze
Nie zbuduje pięknego Totemu
Nie wezmę udziału w 'Społecznej Masakrze'

Nie pokaże emocji na twarzy
Nie wykrzyczę na głos co czuje
Nie zrobię tego co mi się marzy
Spokojnie podejdę i powiem Dziękuje

Zachowam w sercu twoje sekrety
Zachowam w głowie twoje szczere rady
Wysłucham pilnie wszystkie konkrety
Spalimy problemów nieszczęsnych sady

Nie pozwolę się tobie stoczyć na dno
Czy ci się to podoba czy nie...
Nie pozwolę by dopadło Cie zło
Ze sprzeciwu- w żywe oczy drwie

Musisz wiedzieć że to działa w strony obie
Ty pomogłeś mnie a ja pomogę Tobie!


Z dedykacją dla Pana z R w nazwisku....
i 4 pięknych Pań  z K , B, S oraz P w panieńskim...

Piosenka

1.:
Drgnęło coś we mnie-myśli zgubiło...
Siedziało długo, sumienie niszczyło
Szeptem krzyczało cicho, wrzeszcząc pomocy!
Lecz cóż ja mogłem?- w mej więziennej niemocy!
Cierpiało, Płakało, Szlochało...
Nie spało po nocach, chodź nic się nie stało...

Ref.:
Nikt mnie nie _ uratuje...
Zaraz zginę odejdę _ exploduje!
Zaraz coś się stanie...
Nikt mi pomóc nie może, nikt nie jest 'wstanie
Ja czuje że coś mnie bierze
Lecz ja śmierci się nie dam, ja w nią nie wierze!

2.:

Siedzisz samotnie, zakuty w murze
Serce twe ukryte, w bezdennej dziurze
Nicość ogarnia Cię, w bezkresie
To uczucie fałszywe, co nieszczęście niesie
Odnajdziesz odpowiedź w niezwykłej chwili
Miłość wrota swe do _ szczęścia uchyli...

Ref.:
Nikt mnie nie _ uratuje[...]

3.:

Wiesz już na pewno, Ciebie też to spotkało...
Tajemne uczucie, twój umysł splątało
Co porusza serca _ gorące
Ruch nagły, i twe _ oczy lśniące
Od dziś to Ona,  sercem twym włada...
Do miłości hołd, gorący składa...


Ref.:
Nikt mnie nie _ uratuje[...]




Z dedykac…

"Santa Claus"

Płaszcz ma co się mieni
w kolorach czerwieni
Broda długa biała
imieniu Jego chwała
Wór magiczny u boku
Renifery gotowe do skoku
By radość dzieciom nieść
Świętego żywot wieść...

Każde dziecko we śnie
Prezenty na wora dnie
Przez komin wchodzi po nocy
Używa swej magicznej mocy
Pod choinką po cichu składa
Na sanie czerwone wsiada...

Co prezenty grzecznym rozdaje
tysiące listów dostaje
O Mikołaju Świętym jest mowa
Co 6 grudnia pod choinką się chowa

Z dedykacją dla młodszej Siostry-Kasi

"Zaufanie..."

Ja jeszcze wytrzymam- choć duszę to w sobie
kiedyś eksploduje- przez Ciebie wyląduje w grobie!
Bo temat zaufania, to temat dość śliski
Po ostatnich zdarzeniach, dla nas dość bliski
Niezwykle bolesne są twoje osądy
Przecież znasz doskonale moje poglądy...

"Manifest do Przyjaciela"

To (chyba) nie jest przyjaźń, choć tak mi się zdaje
Ja od siebie daję wszystko- a Przyjaciel nic nie daje

Ja nie jestem zachłanny, nie wiele oczekuje
Szczerej rozmowy...-a Przyjaciel plan zdradliwy za plecami knuje

Czemu tak się dzieje- Odpowiedz mi na to proste pytanie
Czy być moim przyjacielem to tak trudne zadanie?!

Wiem... nie jestem święty- często zaskakuje...
potrzebuje pomocy- problemami atakuje

Dla Ciebie to nie ważne- powiedz mi to szczerze
Ja już tak nie mogę- w tą "przyjaźń" już nie wierze

Być może to tylko znajomość, to ja mam obraz rozmyty
Ocknij się proszę! Czuję się jak pobity

To jest przyjaźń-jednostronna- przeze mnie tak nazwana
Dla Ciebie wciąż odległa i jeszcze nie poznana...

"Zostanę Emo..."

Zostanę Emo- od tak, po prostu...
będę się ciął zielonymi liśćmi z porostu

Będę smutny po świecie się włóczył
Tajemniczych słów i sztuczek niezwykłych uczył

Będę chodził na czarno w białe pasy ubrany
Za sztuczną rozpacz i łzy- nie będę już karany


Zostanę Emo- od tak, dla zasady...
Będę samotny, będę dawał nietrafione rady

Będę chodził w trampkach w połatane dziury
Będę pisał "Love=Die"- zdobił od tak mury

Będę płakał i na czarno malował oczy
Gdy będę Emo... -Kogo to zaskoczy?

"Do [...]a"

Teraz już wiem- Ja nienawidzę siebie!
Za to uczucie...
Za to  że przy tobie czuje się jak w niebie
i to bolesne serca kłucie...

Jak  wędrowiec na pustyni w najgorętszą pore
Ja doskonale wiem- me marzenia są chore
Jak lunatyk spoglądający martwo- zaspany
Ja zapatrzony w Ciebie, targam mego serca plany

Tylko to bolesne uczucie co ciągle powraca
-jak noc, prawie jak dzień
Ty dajesz mi nadzieje, pocieszasz i znikasz
-jak w słońcu nierealny cień

Widzę błękit twoich oczu...
 umieram w twym anielskim głosie
Ja nie chce dużej tak cierpieć.
Wolę spłonąć na ofiarnym stosie!

I nagle widzę Cię obok...
To jak myśl...
Jak spełnione marzenie...
A to obłuda-ciemności fałszywe olśnienie...
Obraz
Obraz

"Opisałem siebie..."

Opisałem siebie, zakląłem myśli na kartce papieru
Przelałem uczucia, zamieniłem je w słowa
Zakląłem w poezje jak pisarz- których jest wielu
Ukryłem część duszy jak złodziej co łupy swe chowa

Opisałem uczucie co serce me nęka
nie pozwala zasnąć i boleśnie kuje
Była już mowa, był wiersz, była też piosenka
A teraz życia scenariusze niepewne snuje

"O miłości (w 5 minut)"

Miłość to tajemne uczucie
Co porusza serca gorące
Gdy nagle czujesz motylki-w lewym boku kłucie
Ruch nagły-i twe oczy lśniące

Wiesz już na pewno, Ciebie też to spotkało
I nie uwolnisz się nawet na chwilę
To tajemnicze uczucie-twój umysł splątało
Kochasz bez pamięci od tak- aż tyle...
Obraz

"Marności nad marnościami"

Marne wiersze, fraszki, eposy i liryki
Marne problemy, miłości, rozterki i krytyki

Marności nad marnościami i plagiat marny w tytule
Dar bez talentu- choć piszę od serca- czule

Marny aktor, marna gra i marnie czas stracony
Marne myśli, marzenia i marny czar rzucony

"Sekret"

Jeszcze kiedyś świat o nas usłyszy,
I wtedy z dumą w głosie powiem- "On był moim przyjacielem"
Usiądę w fotelu, popijając kawę w ciszy
Pomyślę- On poetą, muzykiem i myślicielem...

Wspomnę też o tobie- jak mi mówiłaś szczerze
O przyszłości o przyjaźni i o studyjnej szkole
O Aktorstwie, dziennikarstwie i poezji - "ja w to nie wierze"
A to się spełni- tak mi zapisano w losie w ruchu zmiennym kole...

Siła marzeń ogromna przyciągana kosmiczną mocą
Sekretu tajemnicy wszelkiego poznana
Działa gdy myślisz, pragniesz, śnisz nocą
Gdy kochasz, nienawidzisz, zaspany wstajesz z rana
Bo pragnienie i wiara ma nieznaną siłę
Co ożywia marzenie i bezbarwną codzienności mogiłę!
Obraz

"Symbole"

Znaki i symbole, krzyże, amulety
Sprytną przykrywką na najskrytsze sekrety

Znaczki, poglądy, pozory i słowa
Mówią kim jesteś gdy za maską ukryta głowa

Me symbole wierzenia- Me- na wagę złota
Dla ciebie niezrozumiałe i błahe, przyrównane do błota

Szóstki, dziewiątki i te podzielne przez trójki
Znaczące rozbicie tradycyjnej dwójki
Dla ciebie to walka zaklęta w chińskim znaku na szyji
Dla mnie to miłość orientacja i wiara-"uczony żaku z pomyji"

I ten krzyż  na piersi-syn cierpiący
Ma wiara w Jednego co jest wszechmogący
Co Stwórcą i Panem wszelkiego istnienia
Mą siłą i opoką w chwilach zimnego zwątpienia

Zegarek na ręce i wstążki ze cztery
mą walką o stopnie i punktualne maniery
"Zegarmistrz" nadany z walki w tytule
Bo nie zapominałem o czasie, nigdy- w ogóle

Dłoń i srebrna kropka przekuwająca ucho
będący indywidualistą broniący prawdy swe głucho
I kontakt z ludźmi, chęć pomocy nieniesienia
Dotykając sennie nieznane sekretu istnienia

To są me znaki, symbole, krzyże i …

"Natchnienie"

W poszukiwaniu natchnienia
W potrzebie i w prośbie
dotykasz mego ramienia
przyjaźnie nie groźnie...

Szepczesz po cichu słówko do ucha
w tajemnicy i sekretu mgle
Umysł się obudził i cierpliwie słucha
Dusze dogłębnie dotykają słowa twe...

Serce zabiło do myśli nuty
Zakręciło się wszystko
Ołówek pisze pomysł wysnuty
Rozpoczęło się dzieło bezkrwawe igrzysko!

"Do 'Przyjaciela' "

Bo tak naprawdę...
Jest inaczej niż ci się zdaje,
Przyjacielem z dnia na dzień
się od tak nie zostaje

Serce płata figle
Rozum mocno śpi
Życie oszukuje
'Przyjaciel' z ciebie drwi.

"Przemiana"

Pisał smutne wiersze, uczucia swe głęboko skrywał
znał wielu ludzi, choć z nimi rzadko przebywał

 Był życiowym optymistą, gardził swymi smutkami
Starał się pomagać ludziom obdarowywał ich różami
 I przyszła pewna chwila realista się narodził
W każdej minucie altruista, z życiem swym się godził
 Gdy nadszedł pewien dzień, w pesymistę się przemienił
Nawet w słoneczną porę, ze smutkami swymi się żenił

Tak On wśród ludzi stał sam-samotnie
I nucił melodie w te słowa-żałobnie
Bo przychodził moment-pewna chwila nieznana
Wtem w jego duszy zachodziła drastyczna przemiana

"Brzydal"

Małe nóżki, duża głowa… Brzydal się za szafą chowa… Chytre oczy ostre zęby… Widły mu wystają z gęby… Bystro patrzy, wściekle looka… Coś pod nosem sobie duka…
Jego słowa złowrogie, ciche i wredne słyszę Drżę cały ze strachu, już nie mogę, ciężko dyszę.
Wybiła godzina, nadszedł ciemny zmrok Serce szybciej biło, przyśpieszył swój koślawy krok Wtem oczy wytrzeszczył i jęzor ohydny wystawił W ciemnościach demoniczny wykład słuchaczom swym prawił Słuchały go cienie, demoniczne tłumy zmory i diabły, sprawcy czarnej dżumy.
Choć nikogo nie było, pełna pustka w około Brzydal się nie poddawał, machał rękoma wesoło.
I nagle ogromny bezwład jego ciało ogarnie I tak właśnie w ciemnościach koszmar przepadł marnie.
Wtem budzik zadzwonił, wystraszony wstałem To był tylko koszmar, a ja tak bardzo się bałem.
(Brzydal-zły sen nigdy więcej nie powróci choć ciągle słyszę, jak złowrogie słowa pod nosem swym nuci).

"Wilk"

O tym jak napisałem wierszy smutnych kilka…
Choć nie płakałem- wywołałem z lasu groźnego wilka
Stworzenie okropne, szybkie, przebiegłe i złe
Choć nie byłem smutny- serce me ściska rujnuje i rwie
Ludzi jest pełno wszędzie wokoło-wiele
Lecz nikt mi nie pomógł, nawet ci-„przyjaciele”
Mimo że żalu do nich nie mam, zarzutów-wcale
Wspomnienia i plany, na żałobnym stosie ofiarnym pale
Bo teraz już wiem, że to z mojej winy
Wilk tylko szukał bezmyślnej zwierzyny.

"Modlitwa"

Niebieski Panie, co świętej bramy broni, Ludzkim żywotem włada Niech mi twój Anioł pomoże Niech nie pod skrzydła swe schroni Te słowa w ofierze zwątpiony ci składa Co myśli swych smutnych przelewa morze.
Tak bardzo Cię proszę, niech zwróci mą tajemną siłę Co sprawiała że nocą wschodziło słońce Gdy czułem radość i pełnię życia A teraz widzę smutny wrak-mą mogiłę Smutek i rozpacz, rozwiane prochy gorące.
Choć trosk mam nie wiele, zwątpień brak Czuję się źle, jak bez skrzydeł ptak Jak ryba bez wody, jak serce bez krwi Tak szczypta niezgody,- świat ze mnie drwi.
Mimo tego, że me wyobrażenia są marne Pod twoją obronę, zagubiony ja garnę Wiem, że mi pomożesz, zniszczysz smutku nasienie A złe myśli przepadną i to smutne wyobrażenie.

Słowem wstępu...

Bo Magia jest wszędzie...
krąży wokół nas,
Przenika nasze ciała dotykając duszy
Wystarczy zamknąć oczy i uwierzyć...
A szczęście zagości w twoim sercu choć na chwilę,
dając niezniszczalną siłę do realizowania marzeń...